Śląski nie jest wsiowy!

Nowiny Rybnickie (22.06.2011) – Iza Salamon: Rozmowa z dr Józefem Kuliszem, prezesem Towarzistwa Piastowaniô Ślonskij Môwy „Danga”

Nowiny Rybnickie z 22.06.2011 r.

Wywiad „Śląski nie jest wsiowy!” (Nowiny Rybnickie z 22.06.2011)

Iza Salamon: Przepiękny cytat patronuje waszemu działaniu. To dwuwiersz Feliska Steuera (ze Sulkowa): Jak ich słysza rzóndzić, robi mi se miyło. To rzecz naszich ojców. Aż mi serce biyło Myśli Pan, że tymi słowami uda się poderwać młodych ludzi do nauki i ochrony śląskiej mowy?

Dr Józef Kulisz: Niektórych na pewno tak! Gdyby nie było tych „niektórych”, nie byłoby naszego Towarzystwa, nie byłoby tego spotkania. air jordan future Dobrowolne bycie w mniejszości, świadome pielęgnowanie mniejszościowego języka jest wyborem życia pod prąd. buty damskie squash asics Zapewne nie jest to droga, którą podążą tłumy, ale przecież, jak mówił poeta, tylko chore i śnięte ryby płyną z prądem. Zdrowe i silne płyną pod prąd!

A do pięknej poezji sięgamy po to, żeby przełamywać negatywne stereotypy i pokazywać, jak nasza mowa może być piękna. Piękno ma moc przyciągania. Niestety dla wielu ludzi, szczególnie młodszych, którzy nie mieli szansy poznać mowy śląskiej w domu, czy w innym środowisku, gdzie była ona normalnym medium służącym do codziennej komunikacji, mówienie po ślasku oznacza mówienie byle jaką wsiową lub slangową polszczyzną.

Taką, jak obecnie w kabaretach?

Tak, kabarety nie mówią po śląsku. Współczesnej medialnej śląskiej nowomowy absolutnie nie można uznać za wzorzec, na którym można by się uczyć.

Czy to oznacza koniec śląskiego języka?

Nie, ale musimy go ratować. Wszystkimi siłami. Jest to mowa mniejszościowa i w morzu w morzu języka ogólnego osłabiona. nike soldes Grozi jej wymarcie, jak wielu innym językom mniejszościowym. Dlaczego? Przyczyn jest wiele: Jest wielu ludzi, którzy ze względu na jej niski prestiż i niewielką przydatność w oficjalnym życiu świadomie z niej rezygnują. Rodzice często, pomni na doświadczenia swoje i swoich znajomych, świadomie izolują swoje dzieci od języka dziadków. uggs for sale Womens Air Jordan 6 Z kolei ci, którzy chcą mowę przodków zachować, poruszają się niejako po omacku. adidas soccer Nie mamy prawie żadnych narzędzi, które wspomagałyby samokształcenie, nie mamy prawie żadnych pozytywnych wzorców. To z kolei powoduje, że nawet język ludzi, którzy chcą mówić po śląsku, jest coraz gorszy jakościowo. To z kolei powoduje niski prestiż i tak koło się zamyka…

Mówi Pan, że nasz śląski rozpuszcza się w jęzku polskim…

Tak. Są to systemy językowe bliskie sobie i łatwo jest je mieszać. Ponieważ jesteśmy niejako zanurzeni w morzu polskiego języka ogólnego, polszczyzna zewsząd przenika do naszych głów. Nieświadomie nasza mowa staje się coraz mniej śląska, a coraz bardziej polska. AJ 12 OVO Śląszczyzna eroduje słówko po słówku, końcówka po końcówce, zwrot po zwrocie… Nie mamy prawie żadnych narzędzi, które pozwalałyby nam się przed tym bronić. Nie mamy prawie żadnych narzędzi, które pomogłyby nam rozróżniać, co jest prawdziwą śląszczyzną, co prawdziwą polszczyzną, a co hybrydą niepoprawną ani w jednym, ani w drugim systemie.

Choć znajomość literackiej polszczyzny jest powszechna i nic jej nie zagraża, nikt nie wątpi w potrzebę wieloletniej nauki języka polskiego, nikt nie wątpi, że potrzebne są katedry polonistyki na uniwersytetach, profesjonaliści przygotowujący słowniki i podręczniki i armia nauczycieli polskiego. Jak bardzo potrzebowalibyśmy choć małego ułamka tych możliwości dla pielęgnowania mowy śląskiej.

Polacy mówią, że to śląski to mowa Kochanowskiego i Reja. Skoro tak, dlaczego nie chcą jej chronić tak jak swoją? Dlaczego odmawiają nam tych narzędzi?

Tutaj, na spotkaniu w Radlinie, ale także i na innych spotkaniach, Ślązacy skarżą się, jak bardzo byli w szkole tępieni za język śląski. Jedni mają łzy w oczach, jak wspominają, że pani w szkole kazała im mówić po polsku, stawiała dwóje za śląski, bo tu jest Polska…

To wszystko prawda, ale nie zbudujemy przyszłości na wiecznym rozpamiętywaniu swojego bólu i wypominaniu krzywd. Tego, co było, nie zmienimy. Możemy zmienić tylko to, co będzie…

Kto jest autorem pomysłu na ortografię języka śląskiego, którą Pan przedstawił w Radlinie?

To wynik porozumienia z Cieszyna. Porozumienie zaakceptowały stowarzyszenia „Danga”, Pro Loquela Silesiana, Związek Górnośląski, Ruch Autonomii Śląska, Pozrozumienie Śląskie z Tarnowskich Gór oraz środowisko pisma „Ślůnsko Nacyjo”. Pracom przewodniczyła prof. Air More Uptempo Jolanta Tambor z Uniwersytetu Śląskiego, choć p. nike air jordan profesor nie ze wszystkimi ustaleniami osobiście się zgadza.

Jakie największe trudności napotykacie w umacnianiu i popularyzowaniu mowy śląskiej?

Podstawową trudnością jest brak ludzi dysponujących odpowiednią wiedzą i umiejętnościami. Choć potrzebujemy ludzi o różnych profesjach i specjalnościach, największą trudnością jest brak lingwistów i dialektologów, którzy mogliby kontynuować prace kodyfikacyjne. Nieliczni fachowcy, których mamy, mają swoje obowiązki i nie zostaje im wiele czasu i siły na pracę na rzecz ratowania śląskiej mowy. Mamy w naszej Dandze dwóch dialektologów, którzy są zapracowani po uszy, i jeśli nam pomagają, robią to kosztem swojego wolnego czasu i rodziny, tak jak m.in. Grzegorz Wieczorek.

Jeśli chcemy, aby prace nad kodyfikacją i ochroną naszej mowy były prowadzone naprawdę profesjonalnie i ich postęp był zadowalający, musimy postarać się o to, aby przynajmniej kilku ludzi mogło zawodowo zajmować się językiem śląskim i z tej pracy utrzymać siebie i swoje rodziny. new balance running Gdybyśmy byli w stanie stworzyć etaty dla 2-3 ludzi, wówczas nie tylko kodyfikacja, ale i popularyzacja, aplikacja poszłyby szybko do przodu. Póki co nie mamy ludzi, a dla tych ludzi, których mamy nie mamy pieniędzy, siły, jesteśmy za słabo zorganizowani, żeby im dać etat.

Stąd taka walka o język regionalny?

Tak, bo jeśliby śląską mowę uznano za język regionalny, wówczas polskie państwo zobowiązałoby się do powołania i utrzymania jakiejś instytucji, która profesjonalnie zajmowałaby się ochroną naszego mniejszościowego języka. To byłby wielki krok do przodu.

A jest pan przecież pracownikiem naukowym Politechniki Śląskiej i to z tytułami!

I co z tego? Znajomość dodatkowego języka nigdy nas nie zubaża, a wręcz przeciwnie – stymuluje rozwój intelektualny. Na politechnice wszyscy wiedzą, że jestem Ślązakiem, mówię po śląsku i nawet założyłem śląskojęzyczne stowarzyszenie. Z małymi wyjątkami nikomu to nie przeszkadza.

Co Pana zdaniem odgrywa najważniejszą rolę w śląskiej tożsamości? Autonomia, historia, język?

Wszystko jest ważne, ale dla mnie mowa jest najważniejsza. Jest w nas Ślązakach wiele bólu. Nike France Blue Black Jordan Shoes Ten ból wynika z patrzenia, jak codziennie ubywa nam naszej swojskości – śląskości, a to przecież jest nasz dom. Ten ból był też we mnie. Długo szukałem, co z tą moją śląskością począć. Nike Air Max 1 Femme Rozumiałem, że świat idzie do przodu i nie można cofnąć się do czasów sprzed stu lat. nike air jordan soldes Czułem, że ani sama autonomia, ani sama świadomość historyczna nie wystarczą. To jednak jest coś obok. Przełomem było odkrycie pomysłu na język. Skodyfikowany język, język, którego można się nauczyć, który można zapisać, który można pielęgnować i którego znajomość można doskonalić, to jest cywilizowany sposób, na śląskość przyszłości. nike tn Sposób na to, żebyśmy mogli pozostać sobą w nowoczesnym świecie i ułożyć sobie zgodnie życie z nieśląskimi sąsiadami. Maglie NBA a Poco Prezzo Godajóncy po ślónsku!

Tak więc co my mamy robić, żeby ratować te resztki śląskiej mowy?

Póki nie dorobimy się instytucji edukacyjnych z prawdziwego zdarzenia, każdy z nas może sam się uczyć, poznawać, przypominać sobie. Nauka potrzebuje jednak obiektywizacji. New Balance Heren Ważne jest, żeby polegać nie tylko na swojej pamięci, albo pamięci kilku bliskich osób, ale żeby też sięgać do naukowej literatury dialektologicznej, która może osadzić nasze własne odkrycia w szerszym, ogólnośląskim kontekście. Istnieje niebezpieczeństwo, że spotkamy teksty napisane nie w prawej śląszczyźnie, tylko imitacje tego języka. Mark Herzlich Jersey Żeby odróżnić ziarno od plew potrzebna jest wiedza. Niestety, dopóki nie mamy podręczników z prawdziwego zdarzenia, każdy, kto chce głębiej poznać śląską mowę, musi po trochu stać się dialektologiem.

Pewnym fenomenem na Śląsku jest obfitość amatorów historyków, pasjonatów lokalnych dziejów, którzy szukają, sznupióm, wynajdują różne stare źródła i dzięki swojemu uporowi i cierpliwości często zyskują całkiem profesjonalną wiedzę. Marzy mi się, żeby ludzie z podobną pasją zaczęli się zajmować poznawaniem mowy swoich przodków.

I – wreszcie – starajmy się mówić z namysłem, porządnie i pięknie. dog rescue oakley ca Tu wracamy do początku naszej rozmowy.

Tynto artykulik nŏleży do kategoryj: polymika, rozmŏwy, ślōnskŏ mŏwa regiōnalnŏ, wszyjske wrŏz, wystōmpiynia Dangŏrzi. Użyj bezpostrzednigo linku jako zakłŏdki.

Niy ma możliwości kōmyntowaniŏ.