Nie bójma sie ślónskij môwy!

Grzegorz Wieczorek: Reakcja na artykuły* Krzysztofa Świerca w tygodniku Schlesisches Wochenblatt z początku marca 2011 r. List ukazał się w całości.

Schlesisches Wochenblatt - „Das Ringen um die Kodifizierung der schlesischen Mundart hat begonnen” („Rozpoczął się bój o kodyfikację gwary”)

Schlesisches Wochenblatt - „Das Ringen um die Kodifizierung der schlesischen Mundart hat begonnen” („Rozpoczął się bój o kodyfikację gwary”)

*1. Wieso auch nicht, aber… – Das Ringen um die Kodifizierung der schlesischen Mundart hat begonnen; 2. Komentarz Chłodnym okiem – Bój o gwarę

W artykule „Rozpoczął się bój o kodyfikację gwary” pan Krzysztof Świerc wyraża obawę, że kodyfikacja języka śląskiego odbędzie się kosztem gwar opolskich. Pogląd ten wynika z nałożenia na postulowaną kodyfikację schematu obowiązującego w języku polskim: język musi być ujednolicony i posiadać tylko jedną wąską normę.

Tymczasem językoznawstwo zna też pojęcie języków policentrycznych, których norma obejmuje na równych prawach warianty regionalne. Języki grup etnicznych są zazwyczaj językami policentrycznymi. W Niemczech należą do nich język fryzyjski (kilka subwariantów) oraz dolnoniemiecki (słabo ustandaryzowany a mimo to uznany język regionalny).

Taki model kodyfikacji bardziej odpowiada śląskim realiom. Pogląd ten przeważa w kręgach, które zabiegają o uznanie języka śląskiego. Oznacza to, że kodyfikacja uwzględni opolskie cechy (jak np. mazurzenie, wymowa [oł], wymowa ę jako [an/ã] oraz słownictwo). Dyskusja o tym powinna się toczyć w przyszłej Komisji Kodyfikacyjnej, w której zasiądą dialektolodzy, znawcy dialektu oraz pedagodzy.

O tym, jakiego śląskiego języka będą się uczyć dzieci z opolskiej części Górnego Śląska, nie zaważy sam fakt uznania języka, lecz to, w jaki sposób będzie się kształcić tutejszych nauczycieli. Naturalnym ośrodkiem takiego kształcenia wydaje się być w naszym województwie Uniwersytet Opolski, i nie wyobrażamy sobie, żeby uczono tam innej śląszczyzny niż ta opolska właśnie. Mądrze zaprojektowana edukacja upora się także z różnicami pomiędzy północą regionu a jego południem.

Uznanie śląszczyzny za język regionalny sprawi, że państwo nareszcie zbowiąże się do jej ochrony. W tej chwili nasza mowa jest obiektem badań naukowych, ale dotychczas zebrana wiedza naukowa nie służy celom edukacyjnym. Żaden ośrodek uniwersytecki nie poczuwa się do obowiązku organizowania praktycznych działań na jej rzecz. Tymczasem czas ucieka – zapewne większość czytelników może potwierdzić, iż język młodzieży staje się coraz mniej śląski – nawet tam, gdzie po śląsku się jeszcze mówi. Dlatego hasło Dangi jest nadal aktualne: Pómózcie/pómózta nóm retować nasã ślónskõ môwã!*

Grzegorz Wieczorek, sekretarz Tôwarzistwa Piastowaniô Ślónskij Môwy Danga z Ciska (woj. opolskie)

Tynto artykulik nŏleży do kategoryj: polymika, ślōnskŏ mŏwa regiōnalnŏ, wszyjske wrŏz, wystōmpiynia Dangŏrzi. Użyj bezpostrzednigo linku jako zakłŏdki.

Niy ma możliwości kōmyntowaniŏ.