„Nowy” język śląski i legenda o 13 gwarach

Dr Artur Czesak: Głos w dyskusji w „Dzienniku Zachodnim” (18 i 25 luty 2011 r.) – listu nie opublikowano

Wywiad z prof. Heleną Synowiec

Wywiad z prof. Heleną Synowiec - Dziennik Zachodni (18.02.2011 r.) - Kliknij na ôbrŏzek

Obserwuję ostatnią dyskusję w „Dzienniku Zachodnim”, ożywioną debatą w sejmowej komisji mniejszości narodowych oraz konferencją i publikacjami związanymi z Dniem Języka Ojczystego.

Najpierw zajmę się kwestią zmityzowanej, a może pechowej liczby 13 gwar. Liczba wygląda efektownie, przemawia do potocznej wyobraźni i wydaje się mieć moc argumentu w dyskusji o niemożności skodyfikowania śląskiej ortografii i postulowania nadania językowi śląskiemu prawnego statusu języka regionalnego.

Liczbę 11 gwar wymieniła w 2008 r. podczas konferencji w Katowicach prof. Maglia Michael Jordan Iwona Nowakowska-Kempna. Sądzę, że uczona odwoływała się do podziału prof. Alfreda Zaręby, który wyróżnił 8 zespołów gwarowych, a część dzieliła się na mniejsze, więc można się doliczyć 11. Colt McCoy – Texas Longhorns Ale na przykład obszar IVa z mapy Zaręby to „dialekty centralne” – na prawym brzegu Odry, z Gogolinem, Strzelcami Opolskimi, Gliwicami, Pyskowicami, Zabrzem, Bytomiem, Rybnikiem i zachodnią częścią pow. pszczyńskiego. Zaręba nie napisał „gwara centralna”, lecz „dialekty centralne”, bo każdy, kto się interesuje brzmieniem śląskiej mowy, jest w stanie wskazać wiele różnic, także systemowych, między gwarą spod choćby spod Góry Świętej Anny i spod Wodzisławia Śl. Liczba lokalnych systemów językowych, nazywanych gwarami, nie jest określona. Ze strukturalistycznego punktu widzenia każdy system różniący się jakąś trwałą cechą – nie chodzi tu o słownictwo – jest osobny. asics femme Część powiatu pszczyńskiego oraz powiat bieruńsko-lędziński zalicza się do „dialektów pogranicza śląsko-małopolskiego”, ale tamtejsi Ślązacy umieją wskazać różnice między sposobami mówienia Bierunia, Bojszów, Grzawy itd. Gwar śląskich jest więc kilkadziesiąt.

Nie wnosi to jednak niczego do dyskusji o tworzeniu języka śląskiego. Asics Kinsei 4 damskie Procesy językotwórcze toczą się w dużej mierze na polu kulturalnym, symbolicznym, społecznym. Wystarczy poszerzenie perspektywy: tak działo się w XIX wieku, gdy „stworzono” język serbsko-chorwacki, „odrodzono” język czeski, „usamodzielniono” język słowacki. Ileż było natrząsania się dziennikarzy i elit społecznych, gdy języków ukraińskiego i białoruskiego chciano używać w publicystyce i nauce. Wmawiano im chłopskość, prostactwo i bycie zbyt mocno zróżnicowaną mieszaniną cech rosyjskich i polskich, aby można było stworzyć „prawdziwy” język. Kilkanaście lat temu ogłoszono narodziny języka rusińskiego, a bodaj dwa lata temu w Preszowie napisano w tym języku pierwszy doktorat.

Także współcześnie – jeśli ktoś mówi o tym, że na Kaszubach sprawa była prosta, nie wie o tamtejszym rekordzie – doliczono się 76 gwar. Uogólniona wersja kaszubskiego została stworzona i wydyskutowana przez aktywne elity naukowe, literackie i społeczne. adidas tubular rouge Lokalne sposoby mówienia i pisania trwają, ale korzyści z powstania standardowej wersji języka przeważają. Staje się on bowiem dobrem wspólnym, rozwijanym i pielęgnowanym, rozbudowywanym o terminologię ustalaną przez Radę Języka Kaszubskiego.

W tym kontekście uwagi pani senator Marii Pańczyk-Pozdziej, że jeden język może lokalne odmiany w jakiś sposób zdominować, należy traktować poważnie. Podzielam tę troskę, nie zgadzam się z wnioskami.

Zatem, mimo że sytuacja wydaje się zupełnie nowa, można powiedzieć, rozszerzając perspektywę na całość Słowiańszczyzny, a nawet na wszelkie języki małe i zagrożone: nihil novi. Język śląski daje się ująć w typologiach tworzonych przez badaczy kontaktów językowych i socjolingwistów. Pracujący w Tartu prof. Aleksandr Duliczenko już ponad 30 lat temu wyróżnił kategorię „mikrojęzyków literackich”. new balance 574 sonic femme bordeaux Dzięki autorom piszącym po śląsku nie tylko o skarbniku, Antku i Francku i utopcach (z całym szacunkiem dla tradycji, ale to tak, jakby kulturę polską ograniczyć np. ADIDAS NMD

do Kochanowskiego i Halki) mamy teksty, które w żaden sposób nie mieszczą się w pojęciu „gwary ludowej”. nike air max 90 vt femme Niech za przykład posłużą Duchy wojny Alojzego Lyski, Listy z Rzymu Zbigniewa Kadłubka, a nawet kreacyjna, choć gramatycznie „niepoprawna”, twórczość Bolesława Paździora.

„Rodzenie się” języków standardowych jest także z punktu widzenia socjolingwistyki procesem naturalnym, podobnie – niestety, powie kulturoznawca – jak ich umieranie.

Językoznawstwo zna również uznane języki, mające piśmiennictwo, lecz normę policentryczną. Z przykład może być język rusiński – różniący się wieloma cechami na wschodzie Słowacji, w Polsce, Rusi Zakarpackiej i w Wojwodinie. Greyson Lambert UGA Jersey Rolą językoznawców jest wspieranie swą ekspercką wiedzą środowisk mających na celu przeciwdziałanie zanikowi niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jakim jest język jako taki. Nieuniknione – moim zdaniem – jest zachowanie dość szerokiego zakresu wariantywności, ponieważ istnieją co najmniej trzy centra piśmiennictwa: Rybnickie z okręgiem przemysłowym, Cieszyńskie z ortografią w zasadzie ustaloną sto lat temu i Opolskie. Pisarze, wydawcy i może uczeni, znający całość językowego obszaru śląskiego, jak prof. Bogusław Wyderka, będą w stanie ustalić wspólne normy i elementy nie podlegające pełnej unifikacji. Tak, jak działo się to z polszczyzną w pierwszej połowie wieku XVI. Nihil novi.

Novum polega na tym, że po 20 latach wolności coraz szersze grono obywateli uważa, że może w pełni, swobodnie, artykułować swoją tożsamość, nie czując na sobie ciężaru totalitaryzmu. O wszystkim można dyskutować, a więc także o tym, iż w polskiej szkole na Górnym Śląsku wielokrotnie dokonywano aktów wykluczenia gwar śląskich z polszczyzny. Budowanie u uczniów „podwójnej kompetencji językowej” również bywało odczuwane jako „tępienie” gwary, a to dlatego, że po śląsku nie uczono pisać i w majestacie nauki w najlepszym razie konserwowano jego rolę mowy nie nadającej się do publicznego komunikowania, może poza jakimiś festynami. Przemocy fizycznej od czasów pruskiej rózgi do polskiej linijki towarzyszyła i towarzyszy „przemoc symboliczna”.

Nowe jest to, że „nowe” śląskie elity nie uważają za konieczne ograniczać swojej śląskości ze względu na „wiadome siły” i groźbę nazwania swych działań „wodą na młyn odwetowców z Bonn”. Weryfikacją intencji są czyny, a ich oceny można dokonywać samodzielnie i jawnie, bez ulegania propagandowym zaklęciom. Także i to jest nowe, że mówiący po śląsku przestają się czuć przez swą mowę napiętnowani, odrzucają schematy myślenia, nazywanego w nauce „kolonialnym”, w którym mówienie haitańskim kreolem lub powiedzenie w towarzystwie „chopie, podź sam” jest bardzo śmieszne – dla przyjezdnych sprawujących władzę i „tubylców”, którzy przyjęli kulturę dominującą za swoją. Air Jordan 7 Uomo Ich walka z „młodymi” miewa smutne cechy obrony życiowych wyborów, podejmowanych w odmiennych i trudnych warunkach.

Nowe jest to, że wolność druku i publikowania w Internecie pozwalają każdemu, kto ma dobrą wolę, zapoznawać się z argumentacją każdej ze stron.

Nowe jest to, że demonstracyjne profesorskie niezadowolenie lub podniesiony głos nie są argumentami rozstrzygającymi i zamykającymi dyskusję.

dr Artur Czesak, językoznawca polonista, dialektolog, członek Towarzistwa „Danga”

Zob.

Tynto artykulik nŏleży do kategoryj: nowe wejzdrzynie nauki, polymika, ślōnskŏ mŏwa regiōnalnŏ, wszyjske wrŏz, wystōmpiynia Dangŏrzi. Tagi artykulika: , , , , . Użyj bezpostrzednigo linku jako zakłŏdki.

Niy ma możliwości kōmyntowaniŏ.