Śląscy literaci zapoznali się z propozycją ortografii dla języka śląskiego

Rybnik. 26 listopada w filii Uniwersytetu Śląskiego w Rybniku odbyła się konferencja Omówienie zasad pisowni śląskiej – wyzwania współczesności. Celem spotkania było zebranie autorów tworzących w mowie śląskiej i zapoznanie ich ze wstępnymi propozycjami dotyczącymi kodyfikacji śląskiej pisowni. Rybnickie spotkanie powinno stać się zaczątkiem tworzenia się prawdziwego śląskiego środowiska literackiego. Organizatorami konferencji były dwa stowarzyszenia stawiające sobie za cel ochronę śląskiej mowy, tj. „Pro Loquela Silesiana” i „DANGA” oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Uniwersytetu Śląskiego.

Spotkanie otworzył dr Zbigniew Kadłubek, pracownik Uniwersytetu Śląskiego i autor książki Listy z Rzymu – zbioru pięknych esejów napisanego w całości po śląsku.

Poseł Marek Plura krótko zreferował stan prac w parlamencie, zmierzających do zmiany ustawy sejmowej i nadania mowie śląskiej statusu języka regionalnego. Poseł podkreślił, że atmosfera w parlamencie jest sprzyjająca, a zmiana ustawy jest realna jeszcze w tej kadencji parlamentu. Musimy jednak jako społeczność pokazać, że jesteśmy w stanie się porozumieć, zorganizować i sprostać wyzwaniu intelektualnemu, jakim jest posiadanie własnego języka. Posłowie oczekują od Ślązaków poczynienia przynajmniej pierwszych kroków na drodze do kodyfikacji swojej mowy.

Wstępne propozycje dotyczące przyszłej śląskiej ortografii przedstawił dr Józef Kulisz, prezes Tôwarzistwa Piastowaniô Ślónskij Môwy „Danga”. Propozycje te zostały wypracowane w ciągu ostatniego roku przez zespół pracujący pod kierownictwem prof. Jolanty Tambor z Uniwersytetu Śląskiego. W skład zespołu, prócz p. profesor, wchodzili także przedstawiciele stowarzyszeń „Pro Loquela Silesiana”, „Danga”, Przymierze Śląskie oraz p. Andrzej Roczniok, wydawca pisma „Ślůnsko Nacyjo”.

P. Kulisz omówił podstawowe zjawiska językowe występujące w gwarach śląskich oraz propozycje ich odwzorowania w przyszłej śląskiej ortografii. Zespół przyjął jako jedno z podstawowych założeń ograniczenie do minimum nowych znaków i wprowadzanie ich tylko w przypadku istnienia ku temu poważnych przesłanek lingwistycznych. Nowe znaki mają być zastosowane przede wszystkim na oznaczenie tych miejsc, w których występują różnice w wymowie między poszczególnymi obszarami gwarowymi. Znaki takie, zgodnie z zasadą „jedno pismo, roztōmajtŏ wymŏwa”, mogłyby być odczytywane w różny sposób zależnie od regionu, z którego pochodzi czytający. Rozwiązania zaproponowane przez zespół pracujący pod kierunkiem prof. Tambor można nazwać ostrożnymi. Ortografia ujmuje te zjawiska językowe, które łatwo można objąć wspólnym zapisem. Tam, gdzie ujednolicenie prowadziłoby do skomplikowanych zasad pisowni i wymowy, zdecydowano się pozostawić pisownię wariantywną, zgodną z wymową na danym obszarze gwarowym. W wielu przypadkach zespół zaproponował też dopuszczenie uproszczonych wariantów pisowni w publikacjach o zasięgu lokalnym.

P. Kulisz podkreślił, że przedstawione rozwiązania należy traktować jako wstępne propozycje, ponieważ kodyfikacja nowego języka to praca na długie lata, a komisji kodyfikacyjnej z prawdziwego zdarzenia, mającej solidne zaplecze naukowe, organizacyjne i przy tym mandat społeczny, jeszcze nie mamy. Dlatego prelegent prosił, aby skupić uwagę bardziej na zjawiskach językowych, które przyszła ortografia w ten czy inny sposób będzie musiała ująć, niż na kształcie znaków wybranych do ich zaznaczenia. Niestety znajomość gwary śląskiej u osób nawet bardzo dobrze piszących po śląsku, ale nie mających wiedzy dialektologicznej, jest najczęściej fragmentaryczna i dotyczy ona tylko gwary charakterystycznej dla miejsca, w którym dana osoba się wychowała lub w którym mieszka.

P. Kulisz uspokajał też śląskich literatów, z których wielu to osoby starsze, że to nie ortografia jest tym, co w pisaniu po śląsku jest najważniejsze. Nowa pisownia w żaden sposób nie unieważnia dotychczasowego dorobku literackiego autorów. Nowe znaki mają nam pomóc w porozumiewaniu się, dzięki nim dzieła literackie będą mogły łatwiej zaistnieć w szerszym obiegu. Bez wprowadzenia pewnych zasad porządkujących nie będzie mógł się wykształcić wśród czytelników nawyk ortograficzny i czytanie śląskich tekstów, tak jak dziś, będzie utrudnione, ponieważ trzeba będzie każde słowo sylabizować.

Nowa ortografia używana byłaby przede wszystkim w ogólnośląskich słownikach i podręcznikach. Nowe znaki przeznaczone byłyby przede wszystkim do czytania, a mniej do pisania. Nie jest nawet konieczne, aby dany autor biegle opanował pisanie w nowej ortografii. Jeśli, a taką mamy nadzieję, powstaną instytucje profesjonalnie zajmujące się popularyzacją śląszczyzny, bez wielkich trudności powinniśmy być w stanie wykształcić ludzi młodych, którzy będą potrafili „przetłumaczyć” dzieło zapisane przez autora na nową ortografię, tak aby mogło ono być upowszechnione na całym Śląsku.

W dalszej części spotkania p. Alan Zych odczytał referat p. Mirosława Syniawy, sekretarza towarzystwa „Pro Loquela Silesiana”, pt.: Standaryzacja języka – typowe problemy i sposoby ich rozwiązywania. P. Syniawa, analizując doświadczenia różnych mniejszości językowych w Europie, zwrócił uwagę na problem tzw. podwójnego wykluczenia. Problem ten powstaje, gdy przy kodyfikacji języka mniejszościowego jedną z gwar uznaje się za wzorcową, a nie uwzględnia się pozostałych. Osoby posługujące się gwarami nie uznanymi za wzorcowe doznają w ten sposób podwójnego wykluczenia, ponieważ ani z punktu widzenia języka ogólnopaństwowego, ani z punktu widzenia nowego języka mniejszościowego, nie posługują się językiem poprawnym.

Możliwości implementacji w komputerach nowych znaków, zaproponowanych przez zespół kodyfikacyjny, w skrócie omówił p. Robert Sumera, członek „Dangi” studiujący elektronikę na Politechnice Śląskiej. Znaki te dostępne są na komputerach wykorzystujących nowsze wersje systemów operacyjnych, np. Windows 2000 i wyższe. Pewnym problemem może być dostępność czcionek, ponieważ w dwóch przypadkach wybrano znaki dość rzadkie. Osobnym zagadnieniem jest możliwość używania nowych znaków w urządzeniach przenośnych, takich jak PDA i telefony komórkowe.

W programie spotkania przewidziano też dyskusję. Głos zabrało kilkunastu zaproszonych gości. Prezentowali oni różne opinie, chociaż w zdecydowanej większości popierali ideę uporządkowania śląskiej pisowni. Pewnym zgrzytem była wymiana zdań, w której jeden z dyskutantów zasugerował, że środowiska działające na rzecz kodyfikacji śląszczyzny mają nieczyste, polityczne i separatystyczne intencje. Na szczęście spokojna reakcja moderującego spotkanie p. Andrzeja Szczeponka (członka „Pro Loquela Silesiana”) uspokoiła emocje i umożliwiła wyciszenie sporu.

„Danga” apeluje o wyciszenie negatywnych emocji oraz o to, by każda ze stron powstrzymała się od instrumentalnego traktowania problemów językowych i wykorzystywania ich do walki politycznej. Jesteśmy głęboko przekonani, że działania mające na celu ochronę śląskiej mowy, a w szczególności przekształcenie jej w skodyfikowany język regionalny, nie stanowią żadnego zagrożenia dla państwa polskiego, a wręcz przeciwnie – służą najlepiej pojętemu interesowi Polski, ponieważ chronią jej różnorodność i kulturalne dziedzictwo.

Nie jest prawdą, że skodyfikowany język śląski oddali Ślązaków od Polski. To właśnie zakazywanie Ślązakom pielęgnowania swojej mowy w taki sposób, w jaki sami tego chcą i jaki uważają za najlepszy, może się stać powodem niezadowolenia społecznego i kolejnego rozczarowania Polską. Negatywne emocje, które przejawiają niektórzy śląscy aktywiści, są owocem poczucia bezradności wobec wieloletniej presji asymilacyjnej. Dowartościowanie domowej mowy przez jej oficjalne uznanie, może śląskiej społeczności pomóc przezwyciężyć poczucie wykluczenia, może pomóc uwierzyć, że Polska jest też naszym krajem, w którym jesteśmy obywatelami – współgospodarzami, razem z innymi kształtującymi jej przyszłość. Naszym zdaniem język regionalny, język, którego można się nauczyć, którego znajomość można doskonalić, oznacza przeniesienie uwagi z rozpamiętywania naszych domniemanych i prawdziwych krzywd na działanie pozytywne – na to, co sami możemy zrobić ze sobą i dla siebie. Zabezpieczenie tożsamości etnicznej w języku może pomóc Ślązakom wyjść poza opłotki izolacjonizmu i jest realnym i cywilizowanym pomysłem na śląskość przyszłości.

„Danga” uważa też, że jak najszybciej należy podjąć działania zmierzające do kreowania śląskojęzycznego środowiska literackiego. Trudno sobie wyobrazić promocję śląszczyzny i podnoszenie kultury językowej śląskojęzycznej społeczności bez literatury na przynajmniej przyzwoitym poziomie. Katalizatorem nowej działalności literackiej powinna być twórcza wymiana myśli, idei i koncepcji artystycznych. Dlatego spotkania literatów, choć może mniej oficjalne, a bardziej robocze, powinny być ponawiane.

Tynto artykulik nŏleży do kategoryj: informacyje prasowe Dangi, kōnferyncyje, ślōnskŏ mŏwa regiōnalnŏ, wszyjske wrŏz, wydarzynia. Tagi artykulika: . Użyj bezpostrzednigo linku jako zakłŏdki.

Niy ma możliwości kōmyntowaniŏ.